01 Mar

Planszówkowa klasyka: Rummikub

Za wynalazcę Rummikuba uznawany jest Ephraim Hertzano, chociaż według niektórych źródeł gra wywodzi się z Rumunii, a Hertzano przywiózł ją stamtąd, przenosząc się w latach 30-tych XX wieku do Palestyny. W latach 50-tych Hertzano z pomocą rodziny rozpoczął chałupniczą produkcję gry. Sam ją sprzedawał, chodząc „od drzwi do drzwi” albo dając po kilka sztuk w komis właścicielom małych sklepów. Stopniowo gra zdobywała coraz większą popularność także poza granicami Izraela. W latach siedemdziesiątych Rummikubowe szaleństwo opanowało Stany Zjednoczone, a nieco później Europę, przede wszystkim Holandię i Niemcy, gdzie w 1980 zdobyła tytuł Spiel des Jahres.  

Z Holandii Rummikub trafił do Polski. Zadecydował o tym przypadek. Pani Lidia Hedzielska, pracująca wówczas w katowickim kuratorium, była z grupą dzieci w Holandii. Trafiła akurat do rodziny, dla której gra w Rummikuba była jedną z ulubionych form spędzania czasu. Nic więc dziwnego, że goście z Polski „musieli” poznać zasady gry i szybko stali się jej miłośnikami. Przywieziony z Holandii egzemplarz gry wzbudził duże zainteresowanie wśród „krewnych i znajomych”. Pani Hedzielska uznała, że taka gra może być świetnym prezentem i napisała list do holenderskiego dystrybutora gry, z pytaniem o możliwość zakupu kilku egzemplarzy za zaliczeniem pocztowym. Po dłuższym oczekiwaniu nadeszła przesyłka, jednak nie z Holandii lecz z Izraela. Oprócz gier była w niej … propozycja współpracy w dystrybucji Rummikuba. I tak przed dwudziestu laty gra trafiła na polski rynek.

Początkowo barierą sprzedaży na polskim rynku była dość wysoka cena, przeszło dwukrotnie wyższa niż ceny najdroższych wtedy gier innych producentów (np. Sfery), co przede wszystkim odstraszało właścicieli sklepów.  Niewiele dało nawet uzyskanie tytułu Gry Roku 1993 (ostatniego, przyznanego przez Świat Młodych”). Paradoksalnie sprzedaży Rummikuba w Polsce pomogło dopiero pojawienie się na polskim rynku gry Scrabble, co nastąpiło w drugiej połowie 1993 roku. Okazało się, że można sprzedać grę jeszcze droższą, a że nakład Scrabbli dość szybko się skończył, klienci chętnie kupowali grę w pewnym stopniu podobną, a przynajmniej mającą podobne rekwizyty.

Skoro o rekwizytach mowa, to są nimi w grze Rummikub plastikowe kostki, przypominające kamienie domina, oznaczone liczbami od 1 do 13 w czterech kolorach – czerwonym, żółtym, niebieskim i czarnym. Każda kombinacja liczby i koloru występuje w dwóch egzemplarzach. Ponadto używane są dwa jokery, mogące zastąpić każdą kostkę. Gracz otrzymuje na początku 14 kostek, których stara się pozbyć, układając na stole serie i grupy. Seria to 3 lub więcej kostek o kolejnych numerach w tym samym kolorze, a grupa – to 3 lub 4 kostki z tą samą liczbą ale w różnych kolorach. Można samodzielnie wykładać serie lub grupy albo przebudowywać układy wyłożone wcześniej przez siebie lub przeciwników. Jeżeli na przykład na stole leży grupa, złożona z żółtej, czerwonej i niebieskiej piątki oraz grupa szóstek w tych samych kolorach, a gracz ma na swojej podstawce 4 niebieską, 7 żółtą i 7 czerwoną, to może zbudować trzy serie: niebieskie 4, 5, 6 oraz żółte i czerwone 5, 6, 7. Celem gry jest pozbycie wszystkich kostek ze swojej tabliczki.

Jak widać z tego krótkiego opisu, zasady Rummikuba przypominają zasady popularnej gry karcianej, znanej pod nazwami Rummy, Remik albo Remibrydż. Pierwowzorem sporej rodziny gier remikowych jest pochodząca prawdopodobnie z XVII wieku gra Conquian, wymyślona gdzieś w Ameryce Środkowej. Z Meksyku gra ta dotarła w XIX wieku do Stanów Zjednoczonych i tam powstały jej liczne odmiany, które rozpowszechniły się po całym świecie. Nawiasem mówiąc Rummikub nie jest jedyną grą wywodzącą się od Rummy, w której karty zostały zastąpione sztywnymi kostkami, bo podobną genealogię ma także Madżong.

Zastąpienie kart plastykowymi kostkami przyniosło bardzo dobre efekty. Po pierwsze gracz nie musi koncentrować się na trzymaniu kart i dzięki temu może skupić się na planowaniu rozgrywki. Po drugie leżącymi na stole małymi kostkami łatwiej jest manipulować niż kartami. A Rummikub polega przede wszystkim na manipulowaniu leżącymi na stole układami kostek. Zresztą przepisy Rummikuba ewoluowały w kierunku coraz mniejszych ograniczeń w przebudowywaniu grup i serii. Według aktualnych zasad turniejowych można na przykład rozbijać układy z jokerem, co wcześniej nie było dozwolone.

Zasady, o których piszę, dotyczą wersji nazywanej Sabra Rummikub, chyba jedynej znanej w Polsce i najbardziej rozpowszechnionej na całym świecie. W niektórych zagranicznych wydaniach były kiedyś dodatkowo opisywane dwie inne wersje gry. Jedna z nich to „American Rummikub”, różniący się głównie tym, że gracz na koniec ruchu odrzuca jedną kostkę, więc ma na tabliczce zawsze ich 14 minus tyle, ile już wyłożył (jest to zasada znana graczom w Remibrydża). Druga to „International Rummikub”, czyli gra, w której celem jest zdobycie punktów za wyłożone układy, podobna ideowo do Madżonga. Trochę podobna do tej ostatniej wersji jest turecka gra Okey. Niektórzy sugerują nawet, że to właśnie od niej pochodzi Rummikub. Jednak było chyba odwrotnie – gra Okey, wykorzystująca rekwizyty Rummikuba powstała wśród tureckich emigrantów w Europie i stamtąd dopiero trafiła do Turcji.   

Wprawdzie Rummikub jest przede wszystkim grą familijną, to jednak zasady umożliwiają rywalizację turniejową. Brak jakichkolwiek barier językowych pozwala na rozgrywki międzynarodowe. Od 1991 roku organizowane są co trzy lata Mistrzostwa Świata. 


Gra wspiera rozwój umiejętności:


Michał Stajszczak: od 1990 roku jest właścicielem hurtowni gier planszowych. Oprócz działalności handlowej zajmuje się projektowaniem, tłumaczeniem i popularyzowaniem gier planszowych i łamigłówek.

Artykuł ukazał się w „Świecie Gier Planszowych”, opublikowany za zgodą autora i wydawnictwa Portal, dziękujemy bardzo za udostępnienie.

Michał

Rocznik 80. Nauczyciel i propagator gier analogowych i cyfrowych w szkole. Ulubiona gra: Pikuty.

More Posts

Scroll Up