07 Kwi

Planszówkowa klasyka: LIS I GĘSI CZYLI FORTECA

Bear1Podczas prac archeologicznych w Augusta Raurica, najstarszej rzymskiej kolonii nad Renem, znajdującej się obecnie na terenie Szwajcarii, odnaleziona została kamienna płyta z tajemniczym rysunkiem.
Dość szybko uznano, że jest to najprawdopodobniej plansza do gry. Ale jakiej? Początkowo archeolodzy uważali, że to może być jakaś odmiana młynka – gry znanej już w starożytności. Jednak przeciwko tej hipotezie przemawiał układ linii, niepozwalający na ustawianie trzech pionków w rzędzie. Szukano więc dalej i zapewne udało się znaleźć właściwe wyjaśnienie. Rysunek przedstawia planszę bardzo podobną do gry Polowanie na niedźwiedzia, która jeszcze w XIX wieku była dość popularna wśród włoskich górali.

BearStart

Gra przeznaczona jest dla dwóch graczy. Jeden z nich dysponuje czarnym pionkiem, oznaczającym niedźwiedzia, a drugi trzema białymi pionkami – myśliwymi. Na rysunku pokazane są dwie najbardziej popularne pozycje startowe tej gry. Gracze na przemian poruszają swoje pionki na sąsiednie skrzyżowania linii. Celem myśliwych jest zablokowanie niedźwiedzia tak, by nie mógł się poruszyć. Jeżeli przez 40 ruchów nie da się tego celu osiągnąć, wówczas niedźwiedź wygrywa. Polowanie na niedźwiedzia było rozgrywane na różnych planszach i po implementacji na szachownicę stało się grą w wilka i owce.
W Polowaniu na niedźwiedzia pionki nie są zbijane, ale się blokują (to znaczy myśliwi blokują niedźwiedzia, a on stara się tej blokady uniknąć). Ale co to za polowanie, w którym nie ma ofiar?

Lis1
Już pod koniec średniowiecza problem ten został rozwiązany. Powstała gra Lis i gęsi, w której gęsi starają się zablokować lisa. Jednak lis nie jest już bezbronny. Może zbijać gęsi „metodą warcabową”, czyli poprzez przeskoczenie gęsi, za którą jest wolne pole. Oczywiście gęsi lisa zbić nie mogą. Nawiasem mówiąc, gra w warcaby powstała mniej więcej w tym samym okresie, ale dokładne daty „pierwszych wydań” nie są znane. Można tylko opierać się na informacjach pośrednich, chociażby takich jak rachunek, który panujący w Anglii w drugiej połowie XV wieku król Edward IV otrzymał za zamówione 26 srebrnych gęsi oraz dwa lisy, czyli dwa komplety gry.

Krowy
Co ciekawe, w różnych krajach azjatyckich powstały gry o podobnych zasadach, choć na innych planszach. Obok pochodząca ze Sri Lanki, czyli Cejlonu, gra Krowy i lamparty. Ze stadem 24 krów zmagają się tu dwa lamparty. O ile jednak w grze Lis i gęsi pozycja startowa jest ustalona, to w grze Krowy i lamparty plansza jest na początku pusta i pionki są dopiero na nią wprowadzane. Grający krowami musi więc bardzo uważać w początkowej fazie rozgrywki, bo zanim wszystkie krowy na planszy się pojawią, lamparty już zaczynają polowanie. W innych grach, znanych w Indiach, Malezji, Indonezji czy na terenie Indochin, zamiast lisów czy lampartów występują najczęściej tygrysy.

Forteca

Wróćmy jednak do Europy. Już w XVII wieku stwierdzono, że jeden lis nie ma szans w walce ze stadem 13 gęsi. Dlatego pojawiły się różne pomysły na wyrównanie szans graczy. Jednym z nich było ograniczenie możliwości ruchu gęsi (zabronienie cofania i/lub ruchu po przekątnej), z rekompensatą w postaci zwiększenia liczby gęsi do 15, 17 lub nawet 22. Innym było rozbudowanie planszy i walka dwóch lisów ze stadem 30 gęsi czy nawet trzech z 50 gęsiami.

Asalto
Wreszcie przyszła też kolej na zmianę fabuły gry. Na przełomie XVIII i XIX wieku nikt już nie chciał bawić się gąskami. Znacznie bardziej chwytliwa stała się fabuła militarna. I tak gra zyskała nową nazwę – Asalto, a w Polsce – Forteca. Celem jednego z graczy jest zajęcie wszystkich 9 pól na terenie „fortecy”, czyli specjalnie oznaczonego fragmentu planszy, a celem drugiego, grającego tylko dwoma pionkami, zbicie tylu pionków przeciwnika, by zajęcie fortecy stało się niemożliwe.
Nie wiem, czy ktoś z czytelników grał kiedyś w Lisa i gęsi albo Fortecę. Jednak jest bardzo prawdopodobne, że zna używaną w tych grach planszę. Bo jak często w historii gier bywało, na tej samej planszy rozgrywana jest inna, jednoosobowa gra Samotnik, polegająca na takim zbijaniu pionków, by na końcu pozostał tylko jeden.


Bibliografia:
Erwin Glonnegger, Leksykon gier planszowych, Kalliope, Warszawa 1997.
Zdzisław Nowak, Mo-Torere, Do-guti i inne, Wydawnictwo Horyzonty, Warszawa 1972.
David Parlett, The Oxford History of Board games, Oxford University Press 1999.
Lech Pijanowski, Przewodnik gier, Iskry, Warszawa 1972.
Ulrich Schädler,Bärenjagd in Augusta Raurica?, Augusta Raurica, 1. Halbjahr 2002.


Michał Stajszczak: od 1990 roku jest właścicielem hurtowni gier planszowych. Oprócz działalności handlowej zajmuje się projektowaniem, tłumaczeniem i popularyzowaniem gier planszowych i łamigłówek.

Artykuł ukazał się w „Świecie Gier Planszowych”, opublikowany za zgodą autora i wydawnictwa Portal, dziękujemy bardzo za udostępnienie.

Michał

Rocznik 80. Nauczyciel i propagator gier analogowych i cyfrowych w szkole. Ulubiona gra: Pikuty.

More Posts

Scroll Up