01 Lip

Kompletowanie szkolnej biblioteki gier: zajęcia dodatkowe

full_5314292

Kiedy już ochłoniemy po początkowej euforii towarzyszącej podjętej przez nas decyzji o prowadzeniu zajęć dodatkowych lub koła gier planszowych, przychodzi czas na zastanowienie się nad kolejnymi decyzjami i konkretnymi działaniami. Sporo informacji będziemy mogli uzyskać dopiero po rozpoczęciu nowego roku szkolnego: godziny rozpoczęcia zajęć, czas trwania spotkań, liczbę chętnych uczestników, sporo też dowiemy się dopiero na pierwszych zajęciach: poziom zaawansowania i znajomość nowoczesnych gier wśród uczniów. Dobrze jest mieć przygotowany plan na co najmniej jeden semestr do przodu -pisząc “plan” myślę o sensownie dobranej kolekcji gier z którymi będziemy pracować.

Każdy ma inny system doboru tytułów do szkolnej biblioteczki gier, ja początkowo stawiałem na różnorodność. Chciałem zaprezentować gry z różnych gatunków, z odmiennymi mechanikami i sposobami na wygraną. Kolorowe, duże pudełka robiące wrażenie samymi gabarytami. Praktyka delikatnie wyprostowała wstępne założenia.

  • Wymagania: gra powinna dawać szansę na zakończenie rozgrywki w ciągu 40 minut, liczba graczy powinna być na tyle wysoka by pozwolić na rozgrywkę w grupie. Gry 2 i 3 osobowe odpadają na starcie (z wyjątkiem Shogi i Go, ale o tym kiedy indziej…), generalnie: im więcej graczy tym lepiej. Zawsze kupuję też tylko jeden egzemplarz gry, w grupach liczebniejszych łącze graczy w pary ze wskazanie na cykliczne wybory. Poziom trudności raczej do średniego, w pierwszych rozgrywkach jeśli nie biorę bezpośredniego udziału, to staram się udzielać jako “bankier” i pilnować zasad.
  • Cena/Zawartość: nie wybieram wielkich gier z gigantycznymi pudłami i setkami figurek, kart czy kości, nie ma na nie po prostu czasu. Na półce mamy “Talisman”, “Geniusza”, “Faunę” i “Awanturników” i rozkładamy je chyba raz w roku, a za tę cenę spokojnie można przygarnąć dwa, trzy mniejsze tytuły. Zawsze warto zwrócić uwagę na możliwość samodzielnego wykonania pełnowartościowych gier lub rynek wtórny.
  • Różnorodność: nowe gry na zajęcia muszą mieć coś świeżego w mechanice, raczej nie idziemy w kontynuacje i “sterydowych” spadkobierców ogranych tytułów. Ścieżka jaką podążyłem przy pierwszych zakupach: gra zręcznościowa stacjonarna (“Jungle Speed”), gra zręcznościowa mobilna (“Boule: Angry Birds”), tajna licytacja (“O zo le mio”), jawna licytacja (“Bumerang”), pstrykanka (“Kapsle”), kooperacja (“Merlin Zin Zin”), ze zdrajcą (“Sabotażysta”), logiczna (“Geniusz”), kościana (“Polowanie na robaki”), karciana (“Cytadela”), kafelkowa (“Dzieci z Carcassonne”), na spostrzegawczość (“Znaj Znak”) oraz narracyjna (“Dawno, dawno temu”).
  • “Edukacyjność”: nazwanie gry edukacyjną przy uczniach to dla niej “strzał w kolano”, zostanie na starcie zaklasyfikowana jako nudna i żmudna. Nigdy nie mówię młodocianym graczom czego mogą się z niej nauczyć. “Fauna” jest genialna jako pomoc w nauce geografii i przyrody, “Potwory w Tokio” to dobry wstęp do kombinatoryki, a “Timeline” to historia w czystej, chronologicznej postaci, ale uczniom gra się przyjemniej kiedy nie są tego do końca świadomi.
  • Evergreen: gry które warto zaszczepić ze świadomością, że mogą zostać przeniesione na płaszczyznę rodzinną i pomóc we wciąganiu w hobby rodziców i dalszych znajomych uczniów: “Dixit”, “Tajemnicze domostwo”, “7 cudów” czy “Dominion” to właśnie takie perełki o których później słyszę od rodziców.
  • Minimalizm: gry narracyjne w które można zagrać zwykłą talią kart: “Mafia” oraz “Resistance” Dona Eskridge są grami darmowymi w wersjach podstawowych, a zapewniają naprawdę ciekawe emocje. Warto rozejrzeć się za nimi, polecam.

Inne tytuły które sprawdziły się na moich zajęciach: “Ra ra tuin”, “PanicLab”, “7 bierze”, “Fasolki”, “Hanabi”, “UgaBuga”, “Za siedmioma górami”, “Złap psiaka+ prosiaka”, “Białe Historie”, “Hobbit” z Egmontu, “Pędzące żółwie”, “Pędzące jeże”.


 

Polecam również artykuł o tym jak założyć klub gier planszowych.
Grafika w nagłówku: http://www.meetup.com/The-5th-Coterie-Boardgames-Tabletop-Games/members/9920460/

Michał

Rocznik 80. Nauczyciel i propagator gier analogowych i cyfrowych w szkole. Ulubiona gra: Pikuty.

More Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up