22 Kwi

Teatralne i narracyjne gry fabularne jako aktywizujące metody nauczania (część III: Aneks)

Abstrakt
Artykuł przedstawia pomysły metodyczne na użycie teatralnych i narracyjnych gier fabularnych w nauczaniu przedmiotów humanistycznych – zwłaszcza wybranych treści programowych z języka polskiego w szkole średniej. Treści ilustrowane są odwołaniami do larpu pt. „Bal u senatora Wasylewa” odwołującego się do wybranych scen III części „Dziadów” Adama Mickiewicza.

JERZY ZYGMUNT SZEJA

Polskie Towarzystwo Badania Gier

 

Wybrane karty postaci teatralnej gry fabularnej pt. “Bal u senatora Wasylewa”:

Michaił Piotrowicz Kowieński – wpływowy dziadek wyrobił Ci posadę w administracji przy boku senatora Wasylewa, a było potrzebne, abyś usunął się z Petersburga, ponieważ ktoś doniósł, że w Twoim domu panuje podejrzana, nieprawomyślna atmosfera, a jeden z przykutych gdzieś do taczek na Syberii dekabrystów to Twój daleki kuzyn. Przed Twoim wyjazdem wuj (ojciec dekabrysty, zdegradowany sędzia sądu grodzkiego) przekazał Ci informację, iż któryś z bywałych na salonach członków polskiej arystokracji jest bardzo skutecznym szpiegiem Wasylewa. Z chęcią zrobiłbyś coś, co zaszkodzi carowi i jego senatorskiemu pieskowi, a pomoże polskim spiskowcom. Tylko jak tego szpiega odnaleźć?

Grigorij Pawłowicz Wysocew – ambitnemu tatusiowi, niższemu urzędnikowi carskiemu, udało się dzięki dobrze popartej rublami protekcji wyrobić Ci niezłą posadę u boku Wasylewa. Niestety Wasylew jest gubernatorem w Warszawie, a Ty marzysz o posadzie w Petersburgu. I to nie tylko dlatego, że mieszka tam Twoja ukochana Tatiana Wsiewołodna, ale też dlatego, że szczerze nie cierpisz ciągle spiskujących Polaków i nie czujesz się tu dobrze. Niestety – by otrzymać równie dobre stanowisko w stolicy, musiałbyś się czymś szczególnym zasłużyć – lub senator Wasylew w dowód uznania cara musiałby być ściągnięty do Petersburga (a Ty z nim). Do każdego z takich rozwiązań drogi są tylko dwie: musiałbyś trafić na ślad polskiej organizacji spiskowej. I to dobry, wiarygodny, bo fałszywy trop mógłby wpędzić Cię w niełaskę senatora!

Senator Andriej Atanazewicz Wasylew – gubernator Królestwa Polskiego. 53 lata. Żona z córkami dobrze bawią się w Petersburgu (a tutaj masz ładną kochankę – hrabiankę Kingę Ostrowską). Masz już dość tego podłego kraju! Nominację na gubernatora potraktowałeś jako wyraz uznania i awans. Tymczasem z dnia na dzień czujesz, że coraz bardziej wypadasz z orbity wpływowych kręgów petersburskich, że omijają Cię zaszczyty, które odbierają tylko osoby, mające bezpośredni dostęp do Cara. Udało Ci się wykryć kilka pomniejszych spisków, które oczywiście rozdmuchałeś, jak mogłeś, by pokazać, jak ważna jest Twoja funkcja i z jakim zapałem ją sprawujesz. Niestety zorientowano się, że tych kilku zastraszonych studentów, których szybko wysłałeś na Sybir, nie stanowiło żadnego zagrożenia dla potęgi Cara. Śmieją się z Ciebie jako z „pogromcy dzieciaków”: w końcu kilka lat temu rozgromiono powstanie tych Polaczków i rzucono tę swołocz na kolana. Np. ten ostatnio aresztowany Władysław Pac! Donosik na niego był, ale ten Pac nie chce się przyznać, a na męki z braku jakichkolwiek dowodów boisz się go wysłać – to najstarszy syn samego księcia Hieronima, a ten ma spore wpływy… Chyba go wypuścisz, ale może w zamian zdobędziesz jakieś naprawdę wartościowe namiary? Jak szybko nie znajdziesz jakichś naprawdę groźnych spiskowców, to grozi Ci wypadnięcie z łask Cara. Gdybyś tak na siłę nie poszukiwał spisków, to jeszcze mógłbyś tutaj zwyczajnie porządzić. Tyle tu pięknych kobiet! Niestety nie masz odwrotu, dlatego też nie tylko obiecujesz Beacie Sumilewskiej, swojemu najlepszemu i najzręczniejszemu donosicielowi, dużą kwotę pieniędzy za nalezienie spisku, ale nawet zacząłeś jej grozić, że ją wydasz. Cóż Ci po takim szpiegu, skoro za miesiąc‑dwa może przyjść ukaz carski „mianujący” Cię „gubernatorem” takiego Tobolska lub innej wiecznie zmarzniętej krainy, w które więcej białych niedźwiedzi, niż ludzi? Musisz dziś porozmawiać z Beatą, może coś znalazła… Nie zapominaj też o innych osobach – zarówno Rosjanach, jak i Polakach. Na nagrody możesz przeznaczyć nawet 10 tys. rubli, a jeszcze masz na tyle spore wpływy w Petersburgu, aby potrafić załatwić kilka dobrych posadek rządowych – zarówno tu, w Warszawie, jak i w samej stolicy. Może ktoś się skusi?

Władysław Chmielewski – jesteś spiskowcem i przybyłeś tutaj, aby przypatrzeć się, czy nie dałoby się przeprowadzić zamachu na gubernatora Wasylewa. Niestety na wejściu trzeba było zdać broń… Z drugiej strony te noże do krajania mięs są całkiem ostre… Ale bynajmniej nie musisz dziś ryzykować zamachu – może kiedy indziej będzie lepsza okazja?
Prócz tego lubisz bale i tańce, a od dawna podoba Ci się Stanisława Sumilewska.

hrabia Kazimierz Jabłonowski – pochodzisz ze zubożałej arystokratycznej rodziny, której byt został dodatkowo zagrożony przez długi pobyt Twojego ojca w niewoli (był kapitanem w polskich wojskach powstania listopadowego), a później ciężką, kosztowną (lekarze!) chorobę i śmierć. Dla poprawy swego losu musisz albo zdobyć sporą sumę pieniędzy, albo ożenić się z posażną panną, co nie będzie łatwe, bo sumy posagowe w tutejszych kręgach arystokratycznych rzadko przekraczają 20 tys. rubli, a Twoje i Twojej rodziny długi to już 10 tysięcy, a za coś żyć przecież musisz. Nie masz żadnego zawodu, zresztą praca byłaby dla Ciebie hańbą! Niestety kariera wojskowa jako syna powstańca jest dla Ciebie zamknięta. Chyba, że wkupisz się w łaskę senatora… Ale czy to nie będzie zhańbienie pamięci Ojca? To może lepiej jakaś ładna i majętna osoba. Choćby wdowa, jak Beata Sumilewska…

Łukasz Korwin – Twoja organizacja „Świt wolności” powierzyła Ci ważne zadanie: jeden ze sprzyjających Wam Rosjan, ojciec skazanego na Sybir dekabrysty, przekazał informację, że w kręgach arystokratycznych Warszawy jest jeden lub kilku tajnych konfidentów carskich, przez których aresztowano już wielu patriotów – tak jak Twojego starszego brata, zesłanego do Nowosybirska. Za wszelką cenę musisz znaleźć donosiciela. Później będzie tajny, zaoczny sąd i ktoś odpowiedni wykona wyrok. Podoba Ci się wnuczka napoleońskiego pułkownika Połanieckiego – Martyna Rothild, ale boisz się jej patriotycznych zapędów, które mogłyby zwrócić uwagę gubernatora również na Ciebie. A to byłby początek końca. Na balu jest Twoja kuzynka Anna, którą lubisz, choć ma pusto w głowie i ugania się za mężczyznami. Co prawda przydałoby się, by zwróciła Ci pożyczone
700 rubli, ale chyba masz ważniejsze sprawy na głowie. Wiesz, że na balu są inni spiskowcy. Jeżeli będzie potrzeba, nawiążesz z nimi kontakt. Ustalono hasło „Dziś był piękny świt”. Odpowiedź „Jutro słońce wstanie jeszcze wcześniej”.

Stanisława Fabia Sumilewska -lat 18, córka Beaty (tata zginął 16 lat temu). Kochasz się we Władysławie Chmielewskim. On patrzy na Ciebie przychylnie, ale jakoś nie ma śmiałości i nigdy nie podszedł porozmawiać, a Tobie samej przecież nie wypada. Dużym kłopotem jest brak posagu. Może Mateczka coś wymyśli? Zawsze potrafiła zdobyć pieniądze jak spod ziemi. Ale może tym razem trzeba by Jej pomóc, a może i samej okazać się na tyle przemyślną, aby zdobyć dużo pieniędzy? Nie cierpisz Natalii Rudniowskiej – kiedyś prawie pokłóciłyście się na balu, bo przyszłyście w prawie identycznych kreacjach. Lubisz za to drugą Natalię – Zdunowską. Tyle zna ciekawych opowieści o mężczyznach… Tylko ostatnio chodzi jakaś zmartwiona. Co ją trapi?

Martyna Rothild – córka hrabianki Połanieckiej i francuskiego barona ze zasymilowanej (we Francji) rodziny żydowskiej. Mimo że Połanieccy wydali  swą piękną jedynaczkę dla podratowania upadającego majątku (Twój ojciec był bardzo bogaty), rodzice bardzo się kochali. Niestety matka zmarła ze zmartwienia 5 lat temu – po tym, gdy jej ukochany Pierre zginął w powstaniu listopadowym, prowadząc wystawiony własnym kosztem szwadron ułanów do ataku w bitwie o Olszynkę Grochowską. Masz młodszego brata Michała, który chyba spiskuje, ale Ciebie nie dopuszcza do tajemnicy, choć całym sercem byś pomogła w każdej narodowej sprawie. Nie masz zamiaru prędko wyjść za mąż, ponieważ to bardzo ograniczyłoby Twoją swobodę. Chyba że się w kimś zakochasz… Z powodu Twego częściowo żydowskiego pochodzenia nie każdy chce z Tobą rozmawiać, ale z powodu wielkiego bogactwa ciągle różne osoby Ci schlebiają, a wielu mężczyzn z chęcią by się z Tobą (i Twoim majątkiem) ożeniło. Z drugiej strony wiele osób nie ma wobec Ciebie żadnych zamiarów i traktuje normalnie. Wielu też poważa Twojego dziadka Połanieckiego – pułkownika, weterana legionów polskich we Włoszech.

Beata Anastazja Sumilewska – matka Stanisławy. Lat 36. Od 7 lat jesteś agentem rosyjskim w salonach warszawskich. Za Twoją przyczyną aresztowano i później skazano tak wielu ludzi, że nawet nie potrafisz ich zliczyć. Nikt nic nie podejrzewa, choć zaczęłaś sprzedawać polskich patriotów już dwa lata przed powstaniem listopadowym. Niestety, nie masz wyboru. Nic innego nie potrafisz, a Twój mąż zginął w pojedynku 16 lat temu. Nie masz żadnych oszczędności i jeśli szybko nie zdobędziesz pieniędzy, to grozi Ci licytacja mebli w wynajmowanym pokoju. Długi rosną z tygodnia na tydzień i lichwiarze już nie chcą Ci więcej pożyczać. W dodatku gubernator grozi, że jeśli szybko nie znajdziesz jakiegoś spiskowca, to szepnie, komu trzeba, jaka jest Twoja prawdziwa rola na warszawskich salonach… Ale za dobry ślad nagrodzi sowicie – pospłacasz długi i przez wiele miesięcy nie będziesz się zamartwiać. W dodatku przydałoby się wydać córkę – jeszcze rok‑dwa i uznają ją za starą pannę. Ale jak ją wydać bez posagu? A na posag to trzeba by rozpracować całą organizację!

Natalia Zdunowska – Właściwie to nie lubisz bali, ale na ten poszłaś, bo ostatni przed Adwentem, a wszystko wskazuje na to, że jesteś w ciąży z Jacquesem – waszym francuskim kamerdynerem. Jak szybko ktoś Ci się nie oświadczy, będzie katastrofa: papcio się wścieknie, Żak wyleci na zbity pysk, Ty trafisz do klasztoru, który przejmie Twój posag (14 tysięcy rubli), a dziecko pewnie do sierocińca sióstr nazaretanek…

Anna Korwin – Kuzynka Łukasza Korwina, którego bardzo lubisz, odkąd pożyczył Ci 700 rubli na nową suknię balową i powóz. A ten bal jest najważniejszy, bo ostatni: wreszcie zdecydowałaś się! Niestety pieniędzy wystarczyło tylko na jedną porcję. Teraz stoisz przed trudnym wyborem: czy otrujesz Adama Jarosińskiego, który mimo tylu zabiegów, strzelania oczami, udawanego potykania się i opierania o jego ramię, mdlenia (drań nawet nie ruszył się, żeby cucić, tylko czekał, aż służba Cię podniesie!), czy Natalię Rudniowską, przez którą to wszystko, bo chyba ona zabrała serce Twego ukochanego, wymarzonego od pierwszej lektury „Nowej Heloizy” i „Cierpień młodego Wertera”. A papcio dałby Wam (w Twoim posagu) ładną wioskę i 6 tys. rubli! No jeszcze możesz sama się otruć na oczach Adama, niech choć zapłacze nad Tobą!

Sylwestra Ziemińska– Ładny bal, jest tutaj Łukasz Korwin, którego kochasz nad życie. Niestety on zupełnie nie zwraca uwagi na Ciebie, tylko na tę Żydówkę Rothild! Już tak dalej nie możesz. Musisz doprowadzić do kompromitacji tej jędzy: gdy nikt jej nigdzie nie zaprosi, to Łukasz będzie Twój! A jak nie, to musisz sprawić, aby popamiętał sobie! Niech przeklina dzień, w którym podszedł do Ciebie i się przedstawił. Jak się nie uda zniszczyć tej Rothild ani zdobyć serca Łukasza, to musisz go wpędzić w kłopoty, co nie będzie trudne, bo woń spisku bije od niego na kilometr. I te wieczne szeptania po kątkach, milknące, gdy tylko podchodzisz… Zemsta jest wszak rozkoszą bogów! Masz 13 tys. rubli posagu i listy zastawne Adama Jarosińskiego na sumę 1500 rubli, które trafiły do Ciebie podarowane przez lubiącego Cię wujka, który jest starym hazardzistą, a nagły wyjazd uniemożliwił mu ściągnięcie długów.

Hrabianka Kinga Ostrowska – od dwóch lat jesteś w organizacji „Świt wolności” – największej (chyba) organizacji spiskowej Polaków, którzy nie pogodzili się z utratą wolności. Organizacja zaproponowała Ci szpiegowanie samego senatora. Masz na niego wielki wpływ, ponieważ zostałaś jego metresą, co przy okazji rozwiązało wszystkie Twoje problemy finansowe, bardzo poważne, ponieważ za udział Twego ojca w powstaniu car skonfiskował Wasz majątek. Przez kilka lat żyliście na łaskawym chlebie u krewnych, a teraz nie tylko Twoja Mama mieszka godziwie, ale i obaj Twoi bracia mają za co studiować w Paryżu (jeden prawo, drugi filozofię). Wielu Cię nienawidzi i nazywa „kochanką carskiego psa”, ale rodzina jest wdzięczna, a towarzysze ze „Świtu” pełni podziwu. A Ty masz na drobne wydatki kilkaset rubli miesięcznie, do tego mieszkanie, powóz, lokaje… Porobiłaś niezłe oszczędności (masz do dyspozycji okrągłe 7 tys. rubli), zwłaszcza że wielu chce przez Twoją protekcję dotrzeć do gubernatora. Senator, jak na swój wiek, jest przystojnym i sprawnym mężczyzną, chociaż ma maniery trochę wschodnie. No ale czego wymagać od pieska carskiego? Masz wrażenie, że nie ma przed Tobą tajemnic: ostatnio przy Tobie narzekał, że musi powymieniać wszystkich swoich szpiegów, bo są zupełni nieskuteczni. Jeśli dobrze zrozumiałaś, co mówił do szefa tajnej policji, to najważniejszy szpieg rosyjski jest… kobietą! To tak jak Ty, tylko po przeciwnej stronie. Byłoby świetnie, gdybyś ją wykryła. Być może wśród zgromadzonych są też spiskowcy z Twojej organizacji (i innych), którym mogłabyś pomóc i którzy mogliby Tobie pomóc (niestety nikogo nie znasz). Ale uważaj! Nie możesz się zdekonspirować, jesteś zbyt cennym źródłem informacji dla spiskowców: odkąd zostałaś kochanką gubernatora, udało się uchronić wielu młodych ludzi (senator z powodu braku sukcesów chyba wpadnie w niełaskę cara: dobrze mu tak, a Ty wiesz, że i tak za długo na swej funkcji nie pociągniesz: choć najwyraźniej podobasz się Murawiowowi, to do obyczajów senatorów rosyjskich należy częsta wymiana faworyt, a Ty jesteś z nim już prawie rok!). Wiesz, że na balu są inni spiskowcy. Jeżeli będzie potrzeba, nawiążesz z nimi kontakt. Ustalono hasło „Dziś był piękny świt”. Odpowiedź „Jutro słońce wstanie jeszcze wcześniej”. Z powodu pory roku takie treści nie powinny z niczyich ust paść przypadkiem.

baronówna Barbara Joanna Polnowezyrska – Gdy oczy zamykasz, widzisz twarz Bartłomieja Zdzieborskiego, gdy je otwierasz – często też Ci się ona zwiduje. Albo się naczytałaś romansów oraz takich książek, jak, „Cierpienia młodego Wertera” i druga z czwartą części „Dziadów”, albo po prostu się zakochałaś. Musi być Twój! Nie cierpisz balów, zwłaszcza u Rosjan, tak pełnych pychy ciemiężycieli Twego uciśnionego narodu, ale co zrobić, skoro tylko tutaj możesz spotkać swego ukochanego? Jak go usidlić…? Wygląda na zamożnego, więc na Twój dość skromny posag (7 tys. rubli) raczej nie połaszczy. Zrobisz wszystko, by wyjść za niego za mąż!

Stefan Wachowicz – Wróciłeś niedawno z zagranicznych wojaży, które zdecydowanie trwały za długo. Gdy w Polsce trwało powstanie, Ty szukałeś skarbów Inków. Złota nie znalazłeś, a myśl, że zaprzeczyłeś pamięci pokoleń Wachowiczów walczących w obronie ojczyzny gryzie Cię tak mocno, że wszystkie uciechy świata straciły swój blask ‑ zwłaszcza po śmierci Twojej ukochanej narzeczonej, która w Nowym Orleanie zapadła na tajemniczą chorobę i zgasła w trzy tygodnie. Wreszcie uzyskałeś wiarygodną informację, że na tym balu będą spiskowcy przygotowujący nowe, tym razem skuteczne powstanie. Musisz nawiązać kontakt: hasło to „Dziś był piękny świt”, a odpowiedź „Jutro słońce wstanie jeszcze wcześniej”. Jak na jesień, nieco dziwne słowa, ale nic to!


LITERATURA
Bortnowski, S. (2009). Przewodnik po sztuce uczenia literatury. Warszawa: STENTOR.
Brudnik, E., Moszyńska, A., Owczarska, B. (2003). Ja i mój uczeń pracujemy aktywnie. Kielce: Oficyna Wydawnicza Nauczycieli.
Goffman, E. (1981). Człowiek w teatrze życia codziennego (tłum. H. i P. Śpiewakowie). Warszawa:PIW.
Hopfinger, M. (2010). Literatura i media. Warszawa: Oficyna Naukowa.
Kaniewski, J. (2007). Jaki kanon?. Polonistyka 5, (445).
Pawłowski, R. (16 lutego 2011). Trzy strony to za dużo. 56 proc. Polaków nie czyta książek. Gazeta Wyborcza.
Rousseau, J.J. (2002). List o widowiskach. [W:] tenże, Umowa społeczna (tł. A. Peretiatkowicz). Kęty: Antyk.
Surdyk, A. (2003). Gry fabularne na lektoracie a autonomizacja studenta. Niepublikowana praca doktorska napisana w Katedrze Glottodydaktyki i Translatoryki UAM w Poznaniu (obecnie Instytut Lingwistyki Stosowanej).
Surdyk, A. (2004). Gry fabularne jako technika autonomizująca studenta. [W:] M. Pawlak (red.), Autonomia w nauce języka obcego (s. 221‑232). Poznań‑Kalisz: Wydawnictwo Naukowe UAM.
Surdyk, A. (2007). Od Tolkiena do glottodydaktyki, czyli o technice gier fabularnych w dydaktyce języków obcych i gustach literackich studentów. [W:] A. Surdyk (red.), Kulturotwórcza funkcja gier, Gra jako medium, tekst i rytuał, t.1 (s. 91‑98). Poznań: Wydawnictwo Naukowe UAM.
Szeja, J.Z. (2003). Debaty szkolne jako element kształcenia retorycznego. [W:] J.Z. Lichański (red.),
Uwieść słowem czyli retoryka stosowana (s. 109‑122).
Warszawa: Wydawnictwo DiG.
Szeja, J.Z. (2004a). Gry fabularne – nowe zjawisko kultury współczesnej. Kraków: RABID.
Szeja, J.Z. (2004b). J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, Matura z Języka Polskiego 3/2004.
Taraszkiewicz, M. (2000). Jak uczyć lepiej?. Warszawa: CODN.


 

Artykuł ukazał się w Homo Ludens 1/(3) 2011, publikacja za zgodą autora.

W części pierwszej artykułu autor omówił aspekty związane z larpami, część druga dotyczyła gier fabularnych.


 

 

Michał

Rocznik 80. Nauczyciel i propagator gier analogowych i cyfrowych w szkole. Ulubiona gra: Pikuty.

More Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up