04 Mar

Zespół Aspergera a gry planszowe

 

Sheldon_Cooper

Znacie taki serial „Teoria wielkiego podrywu”? Jeden z głównych bohaterów to genialny fizyk Sheldon, którego dziwne zachowanie wytłumaczone jest występowaniem u niego cech zespołu Aspergera.

Nie jestem pedagogiem specjalnym ale przez wiele lat pracy w szkole miałam niejednokrotnie kontakt z dziećmi z zespołem Aspergera. Nie zawsze były to dzieciaki zdiagnozowane ponieważ diagnoza nie jest sprawą prostą. Mogłam się tylko domyślać na podstawie ich cech osobowości i zachowania z jakim problemem się borykają. Oczywiście nigdy nie odważyłam się stawiać jakiejkolwiek diagnozy. Zostawiam to specjalistom. Dzieciaki takie zawsze sprawiały sporo problemów swoim zachowaniem. szczególnie przed diagnozą gdy nie było wiadomo co z nimi robić, jak postępować. Gdy nie było wiadomo, czy ich zachowanie wynika ze złego wychowania czy może są inne powody? Jak już wspomniałam, nie jestem pedagogiem specjalnym, nie do mnie należy diagnozowanie takich dzieci. Ale jakoś lekcje z nimi trzeba było przetrwać bez szkody dla reszty grupy. Kilka lat temu o zespole Aspergera zaczęto mówić coraz częściej, dzieci objęte cechami tego zespołu mogą już liczyć na trafną diagnozę i pomoc a nauczyciele na wskazówki, jak sobie radzić. Co oczywiście nie zawsze działa w praktyce ale to już inny temat.

Jakiś czas temu zostałam zaproszona do udziału w zajęciach w terapii grupowej z grupą dzieciaków z zespołem Aspergra. Oczywiście przed zajęciami douczyłam się, doczytałam co tylko mogłam. Nie wiem do końca czego się spodziewałam. Nie wiedziałam, czego tak naprawdę oczekiwać skoro jedno dziecko z zespołem Aspergera potrafi rozłożyć każdą lekcję to jak im pokazać gry planszowe i jeszcze z nimi w nie zagrać? Na szczęście opiekunka grupy doskonale wiedziała jak takie zajęcia mają wyglądać. Na ścianie wisiał ogromny plakat na którym spisane były reguły działania podczas naszego spotkania. Między innymi było tam napisane, że „nie mówimy do pani po imieniu”. Ale było tam też kilka innych, ważniejszych rzeczy. Jak na przykład, że działamy zgodnie z regułami gry. Że należy zachować kolejność itd itp. Niby sprawy oczywiste ale dla dzieciaków nie rozumiejących norm społecznych – duże wyzwanie. Dzieci z zespołem Aspergera są często bardzo inteligentne. Podczas grania wspaniale było widać jak ich intelekt walczy z niechęcią do reguł. Jak bardzo ich mózg chce przeanalizować sytuację na planszy i się wykazać i jak bardzo nie chce czekać na swój ruch. I, co najlepsze, jak bardzo po godzinie zajęć wie, że zaczekać musi. Gdy zaczeka, czeka go nagroda. Nagroda w postaci przemyślanego ruchu na planszy. Logicznego ruchu na planszy. A to dzieciaki lubią najbardziej.

Mam wrażenie, że gry planszowe są stworzone dla dzieciaków z zespołem Aspergera. Uczą pracy w grupie, reguł. Może trochę łatwiej będzie im potem te reguły przenieść na życie codzienne.Mam też wrażenie, że sporo graczy, których znam, ma trochę cech wspomnianego wcześniej zespołu. Będąc z dzieciakami na zajęciach nie czułam się obco czy dziwnie…

Może niektóre umysły potrzebują reguł jasno opisanych w instrukcjach do gier planszowych, żeby potem radzić sobie w codzienności?

 

Jak już wspomniałam dwukrotnie, nie jestem pedagogiem specjalnym. Cały tekst opiera się tylko na moich doświadczeniach, przemyśleniach, wrażeniach. Jeżeli macie ochotę poszerzyć temat, zapraszam do dyskusji, do spotkania. Mnie osobiście temat zafascynował.

 

 

 

Merry

Jestem z zawodu nauczycielką. Jestem z zawodu matką Polką. Jestem z zawodu miłośniczką gier planszowych. Chociaż słowo "miłośniczka" jest za słabe. A poza tym...rowery, konie, psy, morze w każdej wersji. I kryminały. Taka mroczna strona zwykłej nauczycielki;-)

More Posts - Website